Pewność siebie zaczyna się od „potrafię” – jak wspierać poczucie sprawczości u przedszkolaka

„Ja sam!” – to zdanie rodzice przedszkolaków słyszą wyjątkowo często. Choć samodzielne ubieranie się czy wykonywanie prostego zadania zajmuje dziecku więcej czasu niż z pomocą dorosłego, warto pozwalać mu próbować. Każda taka sytuacja może wzmacniać przekonanie, że własne działania przynoszą konkretne rezultaty. Poczucie sprawczości rozwija się zarówno w domu, jak i w przedszkolu, dlatego w Baby City na warszawskim Mokotowie dzieci otrzymują przestrzeń do podejmowania decyzji, inicjatywy i stopniowego przejmowania odpowiedzialności za własne działania.

Poczucie sprawczości – dlaczego jest ważne już u przedszkolaka?

Poczucie sprawczości można najprościej opisać jako przekonanie dziecka, że ma wpływ na to, co robi i jakie efekty przynoszą jego działania. Nie chodzi przy tym o możliwość decydowania o wszystkim. Kilkulatek nadal potrzebuje jasnych granic i wsparcia ze strony dorosłych, ale w ich obrębie może otrzymywać coraz więcej przestrzeni do samodzielnego działania.

Okazji nie trzeba szukać daleko. Dziecko może wybrać ubranie spośród dwóch propozycji, zdecydować, jakich materiałów użyje do wykonania pracy, samodzielnie przygotować potrzebne przedmioty albo zastanowić się, jak rozwiązać drobny problem. Z perspektywy dorosłego są to niewielkie decyzje. Dla przedszkolaka oznaczają jednak możliwość sprawdzenia własnych możliwości.

Znaczenie ma także efekt działania. Jeżeli dziecko samo zbuduje wieżę, zapnie kurtkę, przygotuje część wspólnego projektu czy rozwiąże zadanie, może połączyć rezultat z własnym wysiłkiem. Z czasem zamiast „nie umiem” częściej pojawia się słowo „spróbuję”.

Właśnie dlatego sprawczość jest związana z pewnością siebie. Nie buduje jej samo zapewnianie dziecka, że jest zdolne i świetnie sobie poradzi. Mocniejszym doświadczeniem jest możliwość rzeczywistego przekonania się, że potrafi wykonać zadanie, a jeśli coś się nie uda – zmienić sposób działania i podjąć kolejną próbę.

Pomagać czy wyręczać? Granica ma znaczenie

Dorosły zwykle potrafi zrobić wiele rzeczy szybciej i dokładniej od kilkulatka. Pokusa wyręczenia dziecka pojawia się więc szczególnie wtedy, gdy rano trzeba wyjść z domu, zabawki długo nie trafiają na swoje miejsce albo samodzielnie wykonywana praca nie wygląda tak, jak oczekiwał rodzic.

Ciągłe przejmowanie zadania może jednak ograniczać okazje do ćwiczenia samodzielności. Jeżeli dorosły za każdym razem poprawia konstrukcję, podpowiada rozwiązanie albo wykonuje trudniejszy etap pracy, dziecko nie ma możliwości sprawdzenia, czy poradziłoby sobie samodzielnie.

Pomoc nie musi oznaczać wykonania zadania za dziecko. Można podzielić czynność na prostsze etapy, zadać pytanie naprowadzające, pokazać pierwszy krok albo przygotować takie warunki, aby przedszkolak mógł działać bezpiecznie. Warto również pozostawić mu czas na zastanowienie się. Odpowiedź dorosłego podana kilka sekund po pojawieniu się problemu odbiera możliwość samodzielnego poszukania rozwiązania.

Dotyczy to także błędów. Krzywo przyklejony element pracy plastycznej, przewracająca się konstrukcja czy źle dobrany klocek nie zawsze wymagają natychmiastowej interwencji. Dziecko może zauważyć problem, ocenić rezultat i zdecydować, co zmienić. Takie doświadczenia pokazują, że pomyłka nie musi kończyć działania.

Warto też zwracać uwagę na sposób chwalenia. Zamiast ograniczać się do „świetnie!” czy „jesteś bardzo zdolny”, można odnieść się do konkretnego działania: „próbowałeś kilku sposobów, aż konstrukcja zaczęła się trzymać” albo „sam pamiętałeś o wszystkich etapach”. Uwaga zostaje wtedy skierowana na wysiłek, strategię i działanie dziecka.

Jak Baby City tworzy przestrzeń do samodzielnego działania?

Rozwijanie autonomii, samodzielności i poczucia sprawczości jest jednym z elementów podejścia Baby City – dwujęzycznego żłobka i przedszkola działającego na warszawskim Mokotowie. Placówka funkcjonuje od 2007 roku, a podstawę jej programu stanowi Curiocity™ – Baby City Early Learning Program.

W Baby City nauczyciel nie ma być wyłącznie osobą przekazującą dzieciom gotowe informacje. Jego rolą jest także tworzenie sytuacji, w których mogą one podejmować inicjatywę, dokonywać wyborów, zadawać pytania i poszukiwać własnych rozwiązań. Dzieci otrzymują zadania dopasowane do swoich możliwości, ale wymagające zaangażowania i stopniowego przejmowania odpowiedzialności.

Takie podejście dobrze widać podczas pracy projektowej. Projekt nie sprowadza się do odtworzenia wzoru przygotowanego przez nauczyciela. Dzieci mogą zgłaszać pomysły, wspólnie planować kolejne działania, dzielić się zadaniami i sprawdzać, czy wybrane rozwiązania prowadzą do oczekiwanego rezultatu. 

Program Baby City wykorzystuje również elementy pedagogiki Montessori i Reggio Emilia. Placówka podkreśla znaczenie autonomii dziecka, jego zainteresowań i możliwości dokonywania wyborów. Stosowane są m.in. prowokacje edukacyjne, które mają zachęcać do samodzielnego odkrywania, eksperymentowania i twórczego poszukiwania rozwiązań.

Jeśli chcesz lepiej poznać założenia programu Baby City i sposób organizowania codziennej edukacji, zobacz nasze podejście do nauki i dowiedz się więcej o metodach stosowanych w placówce.

Od małych decyzji do coraz większej samodzielności

Budowanie poczucia sprawczości nie wymaga oddawania przedszkolakowi kontroli nad całym dniem. Znacznie ważniejsze jest regularne stwarzanie sytuacji, w których może podejmować decyzje adekwatne do wieku i obserwować ich konsekwencje.

W domu może to oznaczać wybór książki na wieczór, pomoc przy przygotowywaniu posiłku, pakowanie rzeczy potrzebnych na wyjście czy samodzielne rozwiązanie drobnego sporu z rodzeństwem. W przedszkolu podobną funkcję pełnią projekty, zabawa, praca w grupie, zadania problemowe i codzienne czynności wykonywane bez niepotrzebnego wyręczania.

Ważne, aby wraz z rosnącymi możliwościami zwiększał się również zakres odpowiedzialności. Dziecko, które wybiera sposób wykonania zadania, powinno mieć możliwość doprowadzenia go do końca. Jeśli pojawi się problem, dorosły może być dostępny i gotowy do pomocy, ale nie musi od razu przejmować działania.

Poczucie sprawczości rośnie właśnie dzięki takim doświadczeniom. Pewny siebie przedszkolak nie musi być dzieckiem, które nigdy się nie waha, nie popełnia błędów i zawsze zna właściwe rozwiązanie. Ważniejsze, aby potrafił powiedzieć „spróbuję”, gdy spotyka się z nowym zadaniem, i wiedział, że w razie trudności może poszukać innej drogi. Przestrzeń do podejmowania małych decyzji i samodzielnego działania pomaga stopniowo budować tę postawę zarówno w domu, jak i podczas codziennego pobytu w przedszkolu.

Artykuł sponsorowany

Ta strona używa plików cookie, aby poprawić Twoje doświadczenia przeglądania i zapewnić prawidłowe funkcjonowanie strony. Korzystając dalej z tej strony, potwierdzasz i akceptujesz używanie plików cookie.

Akceptuj wszystkie Akceptuj tylko wymagane