Katarzyna Zielińska od rana nie może zatamować łez. Historia, która wstrząśnie każdą kobietą

Katarzyna Zielińska jest bardzo pozytywną i żartobliwą osobą, która zawsze stara się odnaleźć dobre strony nawet w najgorszej sytuacji. Przeglądając umieszczane w mediach społecznościowych treści możemy łatwo wywnioskować, że jest cudowną i uśmiechniętą osobą, jednak od wczoraj znacznie się to zmieniło. Wyrok TK był dla niej czymś nieprawdopodobnym, jednak gdy przypomniała sobie słowa spotkanej matki z dzieckiem pękło jej serce.

Wczoraj opublikowano w Dzienniku Ustaw wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący zakazu aborcji. W sieci na ten temat wypowiedziało się już mnóstwo gwiazd, które w znacznej większości są jemu przeciwne. Katarzyna Zielińska od początku włączała się aktywnie w protest kobiet, jednak ta informacja sprawiła, że straciła nadzieję na lepszy byt. „Gwoździem do trumny” było słowa, które usłyszała od jednej z matek.

Katarzyna Zielińska jest załamana, od rana płacze

Do tej pory ciężko było znaleźć na profilu aktorki tak emocjonalne treści. Większość z publikowanych przez nią zdjęć czy tekstów miała odcień pozytywny, dodający siły lub po prostu dowcipny. Kobieta czerpie z życia pełnymi garściami i zachęca do tego innych. Jednak dzisiejsze nagranie wstrząsnęło jej fanami. Katarzyna Zielińska nawet nie skrywała łez, opowiadając jawnie płakała i podcierała nos. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego był dla niej ogromnym ciosem.

W październiku aktorka była „gotowa do walki”. Kobieta była nastawiona bardzo bojowo co okazywała również w mediach społecznościowych. Publikowała wpisy ze znanym znakiem czerwonej błyskawicy oraz włączała się w akcje protestujących. Jednak teraz dopadł ją prawdziwy dołek z którego nie wie czy się wygrzebie. To dla niej wyjątkowo trudny czas.

„Gdzie my żyjemy?!”

Okazuje się jednak, że nie tylko wyrok Trybunału Konstytucyjnego i opublikowanie go w Dzienniku Ustaw było powodem jej łez. Katarzyna Zielińska płacze od samego rana ze względu na to co usłyszała od jednej z kobiet. Do teraz nie może uwierzyć w podejście Polek, boi się jak będzie wyglądała nasza przyszłość w tym kraju.

Kilkanaście dni temu Katarzyna Zielińska szła ulicą i spotkała kobietę z wózkiem. Kobieta zdecydowała się zajrzeć do maluszka i zaczęła go wychwalać jaki jest uroczy. Wszystko było w porządku dopóki nie odezwała się jego matka, której słowa na zawsze pozostaną w pamięci Kasi. Ta jedna, jak wydawałoby się zwykła historia dokładnie pokazuje w jakim kraju żyjemy.

„Oh dziękuję, tyle walczyliśmy o to dziecko.” – zaczęła kobieta z wózkiem. Po chwili jednak dodała mocno ściszonym głosem: „Pani Kasiu, ale to jest dziecko z in vitro”. W tym momencie zaskoczona Katarzyna Zielińska odpowiedziała: „A co to ma za znaczenie czy z invitro czy nie? To najwspanialszy cud na świecie!”. Jednak gdy wróciła do domu i przemyślała tę rozmowę jeszcze raz dotarła do niej przykra prawda.

Katarzyna Zielińska

„Gdzie ja żyję? Żyję gdzie mówimy takie rzeczy po cichu, gdzie boimy się mówić, oddychać pełną piersią! Tak nie może być!” – mówi wzbudzona Katarzyna Zielińska. Kobieta podobnie jak wcześniej całym sercem wspiera strajk kobiet i ma nadzieję, że jest jeszcze szansa na zmiany w naszym kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *