Andrzej Duda wracał z nart na sygnale. Dziennikarz tłumaczy, dlaczego było to konieczne

Andrzej Duda wrócil z nart w Wiśle. Sieć obiegły zdjęcia, na których prezydencka limuzyna, na sygnale, przebija się przez wielki korek samochodowy. Na głowę państwa spadła fala hejtu. Głos w tej sprawie zabrał dziennikarz Radia ZET, który wytłumaczył, dlaczego było to konieczne.

Niedawno media obiegła informacja, że Andrzej Duda wybrał się na narty do Wisły. Pisał o tym Klaudiusz Slezak, dziennikarz Radia Nowy Świat.

Ta informacja wywołała sporą krytykę pod adresem głowy państwa. Wielu internautów czy ekspertów podkreślało bowiem, że w dobie pandemii to kontrowersyjna decyzja. Mówił o tym m.in. były prezydent Bronisław Komorowski, który przyznał, że on sam na taki ruch by się nie zdecydował.

Wczoraj media obiegły zdjęcia wykonane na jednej z dróg wyjazdowych z gór. Widać na niej prezydencką limuzynę, która na sygnale przebija się przez utworzony z aut korek. Na głowę państwa spadła fala hejtu.

Andrzej Duda wracał z nart na sygnale. Dziennikarz tłumaczy, dlaczego było to konieczne

Informacja wywołała ogromną krytykę w internecie.

Głos w tej sprawie zabrał Jacek Czarnecki, dziennikarz Radia ZET. Postanowił wytłumaczyć wszystkim, dlaczego pomimo powszechnego oburzenia powrót Dudy na sygnale był konieczny i co najważniejsze, zgodny z przepisami. „Na pewno zaraz dostanę wciry, ale napisze to: ochrona Prezydenta RP nie mogła sobie pozwolić na stanie w korku. Takie są przepisy i pragmatyka ochrony” – napisał Czarnecki na Twitterze.

„PAD mógł wybrać inną porę na wyjazd z Wisły, ale wyjazd o tej porze wiązał się z jazdą na bombach. A teraz 3-2-1 hejt start” – dodał dziennikarz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *